Sophia odwróciła wzrok od Bryana i spróbowała wstać z kanapy.
Ale Angelina złapała ją za rękę i zmusiła, by usiadła z powrotem. "Dokąd się wybierasz?"
"Myślę, że powinnam już iść."
Ken zerknął na Sophię, kręcąc głową. Nadal się kłaniał, więc Bryan podszedł do niego i powiedział:
"Podnieś się."
Ken powoli się wyprostował i zwrócił się uprzejmie do Bryana.
"Alfo."
"Jak się masz, Ken?"
Sophia usiadła






