Następnego ranka po kolacji Amelii z Davidem, w powietrzu w apartamencie unosiła się ciężka cisza. Obudziła się sama i odkryła, że Asher wyszedł wcześnie. Żadnej wiadomości. Żadnego pożegnania. Tylko puste miejsce obok niej.
Ścisnęło ją w piersi. Choć niechętnie się do tego przyznawała, wczorajszy wieczór coś między nimi zmienił. Usiadła na łóżku, masując skronie, kiedy zawibrował jej telefon.
Wia






