170(2)
Uśmiecham się łagodnie, wzruszona tym, jak bardzo się tym przejmuje.
"Wszystko będzie dobrze, Chloe." Sięgam po jej dłoń, by ją uspokoić. "Zajmę się tym, okej? Nie ma powodu do paniki."
Chloe kręci głową, nieprzekonana. "Nie rozumiem, dlaczego tak na to luzujesz, Sloane. Wygląda na to, że ja jestem bardziej zdenerwowana niż ty!"
Śmieję się cicho. "Prawdopodobnie tak."
Chloe przewraca oczami






