186(2)
Żołądek przewraca mi się na drugą stronę. – Chloe... gdybym wiedziała...
– Ale nie wiedziałaś – przerywa mi drwiąco. – Ponieważ byłaś zbyt zajęta byciem zakoszaną w nim po uszy. Ignorowaniem mnie.
Faktycznie, ignorowałam ją. Ignorowałam jej ostrzeżenia. Ignorowałam drobne sygnały, że coś jest nie tak. Ale skąd miałam wiedzieć, że oni się znają?
– Przepraszam – szepczę.
Chloe śmieje się gorz






