GENEVIEVE
Telefon od Audrey nadszedł przed zmierzchem.
Po wyjściu Alistaira nie mogłam ani spać, ani jeść.
Martwiłam się i nie mogłam przestać zastanawiać, co zaplanował Alistair.
Telefon zawibrował mi w dłoni, zanim w ogóle zobaczyłam jej imię. Odbierając, nie przywitałam się.
– Wybrałaś już datę? – warknęła Audrey.
Żadnych pozorów. Żadnego udawanego ciepła. Jej głos był ostry, poirytowany, pozba






