ALISTAIR
Drzwi zatrzasnęły się za Audrey, a dźwięk ten był cichy, lecz na tyle ciężki, by osiąść mi w kościach.
Przez sekundę pokój wydawał się pusty.
Jakby wraz z nią wypompowano z niego całe powietrze.
Genevieve nie poruszyła się od razu. Stała tam, gdzie ją zostawiłem, ze spiętymi ramionami i wzrokiem wciąż utkwionym w drzwiach, jakby spodziewała się, że Audrey zaraz wpadnie tu z powrotem z






