Z perspektywy Cassidy
– On nie może umrzeć. Jest nieśmiertelny. Nie może. – Powtórzyłam to jeszcze raz, ciszej, jakby odpowiednia liczba powtórzeń mogła zmusić świat do posłuszeństwa.
Kaidan pochylił się, wbijając we mnie niezachwiany wzrok.
– Masz rację – powiedział stanowczo, a jego ton nie pozostawiał miejsca na wątpliwości. – Nie może umrzeć. I nie umarł. On żyje, Cassidy.
Miażdżący ciężar na






