POV Cassidy
Nastał poniedziałkowy poranek. Siedziałam w samochodzie z braćmi, ściskając plecak przy piersi i wpatrując się w okno, za którym miasto przemykało w błyskach światła i kolorów.
W ciągu ostatnich kilku tygodni wydarzyło się tak wiele, że myśl o powrocie do szkoły napawała mnie lękiem. Wiedziałam, że będą szepty, spojrzenia, może nawet pytania, na które nie chciałam odpowiadać. Wizja sta






