POV Kellan
W końcu odchodziłem. Moja misja w szkole dobiegła końca. Mimo to, stojąc na środku na wpół opustoszałego gabinetu, czułem się dziwnie. Półki były puste, a ściany wydawały się jakby szersze.
Byłem po kolana w bałaganie na wpół spakowanych pudeł, sortując akta i książki, gdy usłyszałem ciche pukanie do drzwi. Zanim zdążyłem podnieść wzrok, otworzyły się i do środka weszła Xayra.
Zlustrowa






