Evelina
— Nie mogę uwierzyć, że w końcu cię poznajemy — powiedziała Lulu, poprawiając wsteczne lusterko, by na mnie spojrzeć. — Według opisów Phoebe brzmisz jak jakaś korporacyjna superbohaterka.
Roześmiałam się. — Ledwie. Po prostu mam pracę, która wymaga wielu godzin siedzenia w biurze.
— To tak jak ja, dziewczyno — przytaknęła Lulu, włączając się do ruchu. — Ale właśnie dlatego takie dni jak te






