Evelina
Uśmiechnęłam się, biorąc łyk. — Rzeczywiście dobrze się dzisiaj bawiłam.
— Widzisz? Poza biurem istnieje życie. Rewolucyjna koncepcja.
— Mówi to kobieta, która pracuje sześćdziesiąt godzin tygodniowo.
— Ale ja przynajmniej porządnie na to narzekam — skontrowała. — Ty obnosisz się ze swoim pracoholizmem jak z odznaką honorową.
Nie mogłam się z tym kłócić. — Zawsze byłam ambitna.
— Ambicja j






