Alaric
Panoramiczny widok na Manhattan z hotelu Zenith nigdy nie przestawał robić wrażenia, nawet po niezliczonych wizytach. Złota godzina już minęła, pozostawiając panoramę miasta rozświetloną sztucznymi światłami na tle ciemniejącego nieba.
Dostrzegłem Juliana przy naszym stałym stoliku w rogu; sączył coś, co wyglądało na jego drugą szklankę szkockiej.
— Spóźniłeś się — zawołał, gdy podchodziłem






