Alaric
Drzwi windy otworzyły się na piętrze Phoebe, a ja wyszedłem, czując, jak ciężar, który od miesięcy gniótł mnie w piersi, w końcu znika. Zapukałem do drzwi, słysząc przytłumione dźwięki bajek dobiegające ze środka.
Phoebe otworzyła, a na jej twarzy malowała się ciekawość. — Szybko ci poszło.
— Nie marnuję czasu.
— Ewidentnie. — Odsunęła się, wpuszczając mnie do środka. — Są w salonie. To zna






