Czarny Piton wpatrywał się w Sharon z oszołomieniem.
Po chwili zdał sobie sprawę, że nie może oderwać od niej wzroku.
Nagle usłyszano odgłos oddalających się kroków, które cichły w miarę jak mężczyzna odchodził od Sharon.
Uniosła oczy ze zdziwieniem i patrzyła beznamiętnie na plecy Czarnego Pitona. Zignorował mnie i wyszedł? Czy przed chwilą nie dał mi tej lalki? Dlaczego wychodzi bez pożegnania?






