"Nie mam pojęcia" odpowiedział poważnie Emmanuel, kręcąc głową. Jego relacja z Mackenzie początkowo była tylko sposobem na uporanie się z aranżowanym małżeństwem matki, a jego czyny wobec niej nie wynikały z chęci zdobycia jej bogactwa.
Magnus ani się nie zaśmiał, ani w niego nie zwątpił, lecz powiedział z nutką zazdrości: "Wygląda na to, że szczerze kochasz Mackenzie. Gratuluję zdobycia najcennie






