Rozdział 222: To nie było nic
Elora
Dopiero gdy się odwróciliśmy, przypomniałam sobie, że Ronan w ogóle tam jest. Stał w szoku, tak mi się przynajmniej zdawało. Nawet nie próbował na nas krzyczeć, ale Kaelen nie przestawał zmierzać w stronę drzwi i czułam się, jakby historia się powtarzała. Moment, który zrujnował wszystko – tym razem nie mogę pozwolić mu tak po prostu wyjść.
– Kaelen, nie mówiłam






