Elora
— Dobrze, panno Vance, czy mam sobie dziś zasłużyć na prawo do dotyku? Tak to działa? — Kaelen ku mojemu zaskoczeniu podjął grę, a ja się uśmiechnęłam.
— Tak, Kaelen, musisz na to zasłużyć. — Mój głos brzmiał teraz mniej żartobliwie, a bardziej zmysłowo.
Jęknął i zacisnął dłonie na moich biodrach nieco mocniej, po czym całkowicie mnie puścił.
— Niech będzie po twojemu. — Skinął głową i obsze






