Z perspektywy trzeciej osoby
Zazwyczaj niewzruszony spokój Sterlinga zachwiał się, a frustracja i tęsknota pomalowały jego ciemne rysy rzadką kruchością. Ophelia zaśmiała się cicho, oplatając ramiona wokół jego szyi. – Jeszcze nie jest za późno – szepnęła, a jej głos był delikatną pieszczotą na tle rześkiego powietrza ogrodu. Choć przeszłość została stracona, ich przyszłość ciągnęła się długa i ni






