Z perspektywy trzeciej osoby
Ophelia mogłaby nigdy nie wziąć tak brutalnego odwetu –
gdyby wszystko zatrzymało się wcześniej, gdyby więzy dzieciństwa między nią a Alistairem nie zostały starte na proch.
Kiedyś dorastali ramię w ramię, ich zapachy były sobie znajome, a dusze splecione jak u młodych wilków, którym przeznaczono biec tymi samymi szlakami. Nawet później, gdy Alistair zatracił się w Viv






