Z perspektywy trzeciej osoby
Emma zmusiła się do przełknięcia irytacji, nie chcąc, by Ophelia czuła się zażenowana z tak błahego powodu. Teatralnie klepnęła się w czoło i powiedziała: "Racja, racja – mój błąd. Dziś wieczorem przybyło zbyt wiele osób; pokoje musiały zostać wcześniej rozchwytane. Ophelio, dlaczego nie zatrzymasz się u mnie? Mój apartament jest ogromny. Będziemy mogły dziś porządnie






