Z perspektywy trzeciej osoby
Ivy nie potrafiła znieść tego upokorzenia.
Gdy tylko spróbowała usiąść, ból wykrzywił jej twarz, a jej rysy zniekształciły się, jak u zranionej wilczycy obnażającej kły.
Jameson natychmiast popchnął ją z powrotem w dół, mrucząc: "W porządku, w porządku, nie forsuj się. Nie pójdziemy. Nie zabierzemy cię do Legowiska Uzdrowicieli".
Przebudzony kłótnią Ulric Rochester zaw






