Z perspektywy trzeciej osoby
Zmrok
Wznosząca się wysoko siedziba Konsorcjum Bloodstone jarzyła się światłami – co było niezwykłym widokiem, zważywszy na to, że Alfa Watahy Bloodstone rzadko pracował do późna.
Dziś w nocy jednak cała wieża tętniła życiem pod jego obecnością.
Na wyższych piętrach Jackson czuł, jak dusza niemal opuszcza jego ciało, gdy wpatrywał się w zdjęcia przesłane na jego telefo






