Z perspektywy trzeciej osoby
Dziesięć minut później, trzy wilki, które niemalże rozerwały się nawzajem na strzępy, zostały w końcu zmuszone do rozejścia się w osobne kąty.
Pierścień ostrożnych członków ekipy otaczał ich niczym wartownicy, o bystrych spojrzeniach, napiętych mięśniach, gotowych do interwencji przy najmniejszej oznace kolejnego ataku szału.
Na zewnątrz tego ludzkiego muru reżyser kuc






