Perspektywa Rowan
W chwili, gdy Tristan chwycił mnie za ramię, wrzeszcząc, bym przestała, coś we mnie pękło.
Cały gniew, zdrada, lata cichego cierpienia – wszystko to eksplodowało w jednej sekundzie.
Nie myślałam. Nie wahałam się.
Cisnęłam popielniczką z całą wściekłością, którą tłumiłam w sobie przez lata.
Uderzyła Tristana prosto w czoło.
Głuchy trzask.
Rozbryzg krwi.
Zatoczył się do tyłu, łapią






