Głos Luny Genevieve był ostry jak szkło:
– Zawsze uważałam, że Rowan używała czarnej magii, by wzmocnić zapach swojego wilka. Od tygodni widziałam znaki. Niestabilność, przypływy energii. Igrała z ogniem.
Genevieve sięgnęła do płaszcza i wyciągnęła smukłą srebrną strzykawkę, wewnątrz której wirował płyn o matowym, niebieskim połysku. – Dlatego nosiłam przy sobie zastrzyk tłumiący wilka. Wiedziałam






