Sebastian Nightfall stał w milczeniu, z twarzą spokojną, lecz nieodgadnioną – ani w pełni przekonany, ani sceptyczny wobec oskarżeń rzucanych przez Alfę Percivala i Lunę Genevieve. Nieco spuścił wzrok, jakby pogrążony w głębokich myślach, i nie odezwał się ani słowem.
Nagle suchy, chrapliwy śmiech zburzył ciężką ciszę, niosąc się echem po mrocznym korytarzu niczym skowyt zranionego wilka.
Alfa Per






