— To moja siostra, Lily! — wykrzyknęła Isla, ściskając gazetę. W jej oczach malował się niepokój.
Wynter wzięła gazetę i powiedziała: — Chodź, ruszajmy tam.
Z błyskiem w oku Isla skinęła głową.
Jenny poczuła niepokój. — Nie mówiła pani, że zabierze tam również Islę.
— Ona tylko wskaże mi drogę, nie zamierzam jej tam wprowadzać. Zanim tu przyszłyśmy, zginął pewien Foplianin, a oni nie pozostaną na






