"I co?" Angela przechyliła głowę. Była nieco zaskoczona, że Scarlet nie wybuchnęła na te słowa; nie pasowało to do jej temperamentu. Z drugiej strony, Scarlet zawsze traktowała ją jak kogoś obcego, podczas gdy James i Zacharias byli jej ukochanymi synami. To było w jej stylu – bronić swoich.
"Więc pospiesz się i chodź ze mną ratować Zachariasza!" Cera Scarlet była znacznie bledsza i bardziej wymiz






