"Ty… Ty!" Scarlet kipiała z wściekłości, ale od wykrzykiwanych w pośpiechu obelg zaschło jej w gardle, a głos wychrypiał. "Ty cholerna, niewdzięczna wyrodna córko!" Jej klatka piersiowa falowała gwałtownie, a poza wyzwiskami nie była w stanie wykrztusić ani słowa.
Widząc odrażający wyraz twarzy Scarlet, Angela zapytała: "Skończyłaś już przeklinać? Jeśli tak, możesz wyjść." Skoro Scarlet oskarżyła






