Joseph poczuł się oszołomiony, wpatrując się z otępieniem w Jamesa. Jednak gdy zobaczył niezachwiane opanowanie i nieustraszoną postawę tego drugiego, szybko zamaskował swoje zdumienie, przyjął podobnie lodowate spojrzenie i skierował je w stronę tłumu.
Czysta obojętność bijąca od tego duetu sprawiła, że większość gapiów przeszły ciarki. Gdy dotarło do nich znaczenie wcześniejszych słów Jamesa, ci






