— Panie Kins! Pana natychmiastowa uwaga w tych sprawach byłaby wielce wskazana — wykrzyknęła jedna z osób, wpadając gwałtownie do pokoju.
Inny głos wtórował: — Termin spłaty kredytu, który zaciągnął pan w naszym banku, nieubłaganie dobiega końca. Czy mógłby pan uprzejmie zorganizować spłatę w najbliższym czasie?
W międzyczasie ktoś inny dołączył do tego chóru: — A co z zaległym saldem z poprzednie






