Rodzina Radeonów była teraz jeszcze bardziej zadowolona.
Erwin, wciąż surowy, przemówił poważnie. „Skoro podjąłeś decyzję, nie zachowuj się już tak beztrosko jak wcześniej”.
„Wiem, tato” – odpowiedział Mateo.
Próbował zachować spokój, ale wbrew sobie jego oczy uciekały w stronę Dicksona.
Wkrótce pan Errol i Erwin przenieśli się do gabinetu, zostawiając Mateo i Dicksona samych w saloniku.
„Mateo, c






