Dickson sam jeszcze nic nie wiedział. Wciąż debugował robota, gdy odnalazł go profesor.
— Dickson, zostaw to, co robisz. Idź na razie do domu. — Profesor nadzorował go od kilku miesięcy i wiedział, jakim jest człowiekiem; ani trochę nie wierzył w to, co napisano w poście. Władze uczelni były już w trakcie usuwania go.
— Co się stało, panie profesorze? — Dickson wyczuł, że z wyrazem twarzy profesor






