— Doprawdy! — Korg był zaskoczony, ale i zaciekawiony. — Kim właściwie jest szwagier Dicksona?
— Nie pytaj. — Polinski poklepał Korga po ramieniu. Nie chciał, by nastawienie jego rodziny do Dicksona uległo zmianie. Ich relacja dotyczyła ich dwojga, a nie rodzinnych powiązań.
— Hej, młody, nie miałem nic złego na myśli. Po prostu... — Korg próbował się tłumaczyć.
Polinski przerwał mu, a w jego głos






