Rachel nie mogła powstrzymać ciężkiego westchnienia. W głębi jej oczu malował się niezwykły smutek.
„Nie wiem, co robić, Liz. Nie chciałam tego przed tobą ukrywać. Po prostu... nie potrafiłam tego wypowiedzieć na głos. W końcu między nami są same urazy. Myślałam, że będziemy wrogami do końca życia, a tu stało się coś takiego. Ja...”
Rachel nie wiedziała, jak skończyć.
Palce Elisy, stukające w klaw






