Rachel była nastawiona wrogo. Głównie dlatego, że nie chciała usłyszeć od Vincenta, by nie miała złudzeń. Nie sądziła, by była w stanie to znieść. Zamiast tego sama przejęła inicjatywę i powiedziała to pierwsza, by nie zostać tak upokorzoną. W ten sposób mogła przynajmniej zachować twarz.
Brwi Vincenta natychmiast mocno się ściągnęły. Niezadowolenie w jego sercu rosło, ale ostatecznie stłumił gnie






