Gdy Rachel próbowała się uspokoić, nie zdawała sobie sprawy z łez płynących z jej oczu. Zauważyła je dopiero wtedy, gdy dotarły do kącika jej ust, co zmusiło ją do natychmiastowego wstania i sięgnięcia po chusteczkę.
Pociągnęła nosem i rozszerzyła oczy z niedowierzaniem. Dlaczego płaczę?
Dlaczego płaczę przez kogoś tak bezwartościowego jak Vincent?
Już rozumiem! Jestem smutna, bo straciłam dziewic






