Vincent zmarszczył brwi. Wysiadł z auta i otworzył drzwi pasażera. „Wychodzisz?”
Rachel spojrzała na niego z niezadowoleniem. „Nie chciałeś mnie wypuścić, kiedy tego chciałam. Teraz chcesz, żebym wyszła, kiedy ja nie chcę. Co to za żarty? Zostaw mnie w spokoju! Nie wysiadam! I co mi zrobisz?”
Vincent spodziewał się takiej reakcji i nie poczuł złości. Zamiast tego spojrzał na nią z ledwo dostrzegal






