Im więcej mówili, tym mniej pewnie czuła się Rose. Panika wzbierała w niej i wkrótce stało się to widoczne dla wszystkich.
Męski strażnik prychnął. – Zasłużył na to. Nie mogą winić nikogo poza sobą za to, co spotkało ich rodzinę.
Ostatnią rzeczą, na jaką Rose miała ochotę, było dalsze plewienie, ale wiedziała, że jeśli przestanie, oni również przestaną rozmawiać. Wzięła głęboki oddech i dalej wyry






