„Czy po prostu czerpiesz przyjemność z przedłużania tej zabawy, czy może zbytnio boisz się spotkać ze mną osobiście, więc odgrywasz te wszystkie przedstawienia?” Elisa zaśmiała się, drwiąc z niej: „Unikanie spotkania ze mną jest równoznaczne z byciem bezwstydną, nie sądzisz?”
„Ty...” Rozmówca stał się gwałtowny, ale zachował opanowanie i zachichotał: „Ha... widzisz, chcę sprawdzić, czy jesteś godn






