Chodziło o to, że osoby spokrewnione więzami krwi osiągały najlepsze efekty podczas przywoływania duszy. Wystarczyło zawołać raz lub dwa, by dana osoba mogła powrócić.
Jeśli to nie pomagało, wciąż należało posiadać rzecz, którą zmarły najbardziej kochał za życia; w przeciwnym razie, nawet przy przybyciu Widmowego Eskortu, trudno było odnaleźć czyjąś duszę, a co dopiero duszę rozszczepioną.
Jednak






