"Ach! Myliłam się, myliłam się!"
Tina mocno trzymała rękę Sharon. Drżała ze strachu i nieustannie przepraszała.
Dopiero wtedy Sharon pociągnęła Tinę do tyłu i rzuciła ją na ziemię. "Irene to moja nieprzekraczalna granica. Jeśli jeszcze raz ośmielisz się spiskować przeciwko niej, nie jestem pewna, czy zginiesz pod klifem, czy pod kołami samochodu!"
Po tych słowach Sharon odwróciła się i odeszła, ig






