Sharon schodziła ze sceny, podtrzymując rąbek swojej sukni. Niespodziewanie zatrzymała ją Tina.
Zacisnęła usta, myśląc: „Tina nie mogła już wytrzymać i postanowiła zadziałać osobiście?”
Szczerze mówiąc, Sharon w ogóle nie obchodziła postać Tiny.
Nie zamierzała tracić czasu na rozmowę z tak bezmyślną osobą.
W tym momencie zabrzmiała muzyka.
Po przemówieniu przyszedł czas na bal.
„Sharon, umiesz tań






