„Uważaj!” – krzyknęła Alanna, szeroko otwierając oczy.
Sharon zareagowała błyskawicznie. W chwili, gdy motocykl miał w nią uderzyć, cofnęła się o krok i schowała za filarem.
Motocykl otarł się o ziemię i z piskiem opon zahamował.
Motocyklista zdjął kask i spojrzał na Sharon z przeprosinami. „Przepraszam. W garażu było za ciemno i pani nie zauważyłem”.
„Więc po co pan tak pędzi?” – Alanna wyszła na






