Osoba siedząca na sofie była ubrana na czarno. Jego czarna koszula była wpuszczona w spodnie, podkreślając piękną, smukłą talię.
Pochylał się lekko do przodu, trzymając w dłoni kieliszek czerwonego wina. W kontraście z trunkiem jego skóra wydawała się blada, a rysy twarzy niezwykle urokliwe.
„Edwin?” Rayowi zajęło dłuższą chwilę, by go rozpoznać. Odstawił swój kubek i podszedł bliżej. „Kiedy przyj






