Lilah
Jego zielone oczy taksują mnie z góry na dół, z subtelnym uśmiechem na twarzy. – Nie pomyliłeś się, gdy mówiłeś, że jest zadziorna!
– Przecież cię ostrzegałem – mruczy Alfa Colt.
Otaczało mnie trzech mężczyzn, a jedynym, którego znałam, był Alfa Colt. Pozostałych nigdy wcześniej nie widziałam. Obaj mieli zielone oczy. Zupełnie niepodobne do oczu Snare. Jej były jasne, natomiast u tych męż






