Lilah
Wpatruje się we mnie swoimi kobaltowymi oczami. Wiedział, że w tej kwestii nie ustąpię. Musiałam porozmawiać z Daphne, musiałam sprawić, by zrozumiała, że ma prawo być zła. Że to nie była wina nikogo innego, tylko Knoxa, a Colt zadbał o to, by ten nie sprawiał już więcej problemów.
„Nie odpuścisz tego, dopóki się nie zgodzę, prawda?” – mruczy, drapiąc swój zarost na brodzie.
„Nie.” Kręcę






