GŁOSY dwóch rozmawiających osób wyrwały Vaelith z drzemki. Zmrużyła oczy, gdy powoli je otwierała, a poranne słońce na chwilę ją oślepiło. Kiedy jednak rozpoznała głos Valkora, zmarszczyła brwi i ostrożnie usiadła na łóżku. Jej oczy rozszerzyły się, gdy zobaczyła go rozmawiającego z Radovanem przy kawie.
„Co się dzieje?” zapytała, zdziwiona tym, że najwyraźniej świetnie się dogadywali, mimo tego,






