„CZY TO BYŁ ON? Napadł cię i naznaczył?” Elarion zacisnął zęby, a jego kłykcie zbielały na tle szorstkiej powierzchni stołu, gdy zacisnął na nim dłonie. W tej samej chwili wezbrała w nim burza wściekłości.
Jak mogło dojść do czegoś takiego pod jego nieobecność? Jego siostra nie tylko znosiła nękanie, ale też wplątała się w relację z następcą tronu?
Myśl o Aethrze, która musiała stawiać temu czoła






