– EM, nie musisz mnie odwozić do domu – powiedziała Aethra wahającym się głosem, zwracając się do następcy tronu. Nagle zaproponował jej podrzucenie, gdy mijali ją na drodze, a teraz siedział na tylnym siedzeniu z opuszczoną szybą; Elian zajmował miejsce pasażera, również przy otwartym oknie.
– Po prostu się przejdę – dodała, zerknąjąc na Ilianę w poszukiwaniu wsparcia. – Prawda?
– Tak, Wasza Wyso






